Projekt denko

Pierwsze denko w tym roku. Produkty już niemal wysypują mi się z torby więc nie przedłużając szybko je omówię.


* Woda termalna Uriage- bardzo dobry produkt do spryskania buzi dy jest podrażniona, alergiczna lub chcemy ją po prostu nieco odświeżyć np. latem podczas upałów. Mój egzemplarz trzymałam w lodówce więc była przyjemnie chłodna. Przy mojej naczynkowej cerze szybko przynosiła mi ulgę.

* Suchy szampon Frotte- obecnie chyba jedyny do jakiego mam dostęp. Z działania jestem bardzo zadowolona, chociaz nieraz muszę się namęczyć aby dobrze go wyczesać. Ostatnio staram się jednak ograniczać używanie suchych szamponów bo slyszałam, że mogą wpływać niekorzystnie na kondycję włosów i wzmagać wypadanie.

* Mleczko do demakijażu Pat&Rub- zawieruszyło się gdzieś w moich zbiorach i odkryłam je całkiem niedawno, niestety było przeterminowane już około 6 miesięcy. Swego czasu bardzo je lubiłam i nawet pisałam o nim na blogu TUTAJ. Ostatnio wyrosłam jednak z miłości do mleczek do demakijażu.

* Szampon Herbal Essences- dobrze sprawował się na włosach, oczyszczał je i nie pozostawiał żadnej warstwy, która mogłaby przyspieszać przetłuszczanie moich włosów. Dodatkowo przepięknie pachniał.



* Bioderma h2o AR- płyn micelarny do cery naczynkowej. Na chwilę obecną mój Święty Graal, ponieważ w miejscu w którym mieszkam woda kranowa strasznie szkodzi mojej cerze i makijaz zmywam tylko i jedynie tym micelem. Jest genialna! Mam już na zapasie 2 opakowania, bo ostatnio w aptece zrobiłam deal życia (wpominalam o tym na moim Instagramie). Miała też swoje 5 minut w poście o MOJEJ AKTUALNEJ PIELĘGNACJI.

* Żel do mycia twarzy Pharmaceris seria dla Naczynkowców- świetny i niezwykle delikatny żel do mycia twarzy. Idealnie zmywa cały makijaż, włącznie z oczami. Z chęcią zakupiłabym kolejne opakowanie gdyby nie fakt, że woda kranowa mi szkodzi.

* Avene Antirougeurs- krem dla naczynkowców- powinnam jak najszybciej poświęcić osobny post, bo ten krem w połączeniu z płynem Biodermy uratował moją cerę a było naprawdę źle. Świetny zarówno na noc jak i na dzień pod makijaż.

* Krem z filtrem Vichy- bardzo go lubiłam, świetnie chroni skórę i jest bezproblemowy w użytku. Nie jest tłusty, nie klei się i bardzo dobrze nosi się na nim makijaż. Polecam i sama muszę na wiosnę kupić nową tubkę.

* Żel pod oczy ze świetlikiem z Flosleku- swego czasu dosyć lubiłam te żele, teraz są dla mnie zdecydowanie zbyt lekkie, wolę kosmetyki bardziej treściwe.

* Lirene tonik- jak dla mnie dość przeciętny produkt, o wiele lepiej sprawdzał mi się ten redukujący przebarwienia, a którego jak na złość nie mogę dorwać w swoim Rossmanie.


* Zmywacz Ebelin- tani i dobrze sobie radzi. Czego chcieć więcej?

* Krem do stóp Balea z mocznikiem- najlepszy jaki dotychczas miałam, świetnie radził sobie z moimi wiecznie przesuszonymi stopami.


* Żel pod prysznic Lirene Brzoskwiniowy deser- piękny zapach, reszta jego właściwości bardzo przeciętna. Dodatkowo miałam wrażenie, że przesusza mi skórę. 

* Żel pod prysznic z Biedronki- DRAMAT! Zobaczyłam go w jakiejs gazetce promocyjnej i poprosiłam mamie aby mi o kupiła. Wyobrażałam sobie jak pięknie będzie on pachniał jagodami. Niestety śmierdział niemiłosiernie, że musiałam się zmuszać aby po niego sięgać.

* Seria Elseve Fibralogy- miałam odżywkę i aktywator gęstości, który należało mieszać z odżywką z tej serii. Ciężko mi powiedzieć czy moje włosy zyskały jakoś na objętości przy jego stosowaniu. Zauważyłam jedynie, że są o wiele bardziej puszyste.

* Szampon Schaum z kofeiną- fajnie oczyszczał włosy, były po nim naprawdę lekkie i długo świeże. Lubiłam go. 

* Odżywka Alverde z awokado- bardzo zaskoczył mnie ten produkt. Niebawem napisze nieco więcej na jego temat jak i odżywki z tej samej serii. 



Poniższe zdjęcie jest wynikiem przeglądania moich kosmetyków, niektóre zużyłam, niektóre sie zwyczajnie zepsuły.

Z wyżej przedstawionych produktów mogę z czystym sercem polecić eyeliner w pisaku z MySecret. Nie bójcie sie go, nie jest Waterproof a końcówka nadawała się do użytku przez jakieś 4 miesiące, co dla mnie jak na pisak jest świetnym wynikiem. Podkład z Kobo również był całkiem przyjemny. Ładnie krył, wyglądał bardzo naturalnie na buzi i był dosyć trwały. Niestety ostatnio zamiast podkładu wylatuje z niego sama woda więc chyba już nadszedł jego kres. Baza z Essence I love Stage to szajs jakich mało. Za baza Inglota również nie przepadam, podobnie jak za żelem do brwi z Catrice.  Dwa produkty do ust, które tylko odleżały swoje w szufladzie, nie wiem czy nawet raz miałam je na ustach a teraz śmierdzą i nadają się tylko do kosza. To czysty dowód tego, ze w ogóle nie powinnam kupowac kolorówki do ust. Srebrny eyeliner z Inglota wysechł na kamień, a paletka cieni jest ze mną już zdecydowanie za długo. 

KiziaMizia

Dziękuję za odwiedziny :-)

22 komentarze:

  1. Sporo kosmetykow zuzylaś. Szkoda, ze zmarnowało się mleczko z Pat&Rub :(
    Ja mam ochotę wrócić do robienia denek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to kiedy jak nie teraz :) wróć bo ja bardzo lubię czytać tego typu wpisy :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No tak wyszło, mimo że sobie obiecywałam nie dopuszczać do zbyt dużych ilości pudełek żeby posty nie były zbyt długie :P
      No ale z drugiej strony się cieszę bo się odgruzowuję i mogę testowac nowe rzeczy :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzp wygodna w używaniu przez to, że nie trzeba jej osuszać. teraz mam Avene i czasem zapominam, że powinnam ją delikatnie zebrac z twarzy :P

      Usuń
  4. Dużo zuzyłaś :)

    Mam ten żel Fruit Kiss (i 2 pozostałe zapachy z tej serii) i dla mnie jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zamierzam kupić sobie ten filtr z vichy. wiele dziewczyn go poleca,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wiosnę też musze kupić kolejne opakowanie :-)

      Usuń
  6. Uwielbiam Biodermę Sensibio, wariant AR również mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej nie rozumialam fenomenu Biodermy, ale gdy po przeprowadzce każde mycie buzi kranówą zaogniało jej stan to ją pokochałam <3

      Usuń
  7. Sporo udało Ci się zużyć, super ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spore denko. Lubię Biodermę i wodę termalną. Kupiłam teraz odżywkę plus ten aktywator gęstości bo zachwyciłam się próbką dołączoną do gazety. Jestem ciekawa czy się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego duetu z Elseve starałam się nie używać zbyt często bo wydawało mi się, że na dłuższą metę zrobi więcej złego niż pożytku. Włosy miałam od niej puszyste, ale np był problem aby swobodnie przejechać dłonią między włosami, podejrzewam, że po prostu rozchylało mi łuski włosów.

      Usuń
  9. Mnóstwo kosmetyków ,niektóre znamy i byłyśmy z nich zadowolone ;)

    Buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  10. Porządne denko. Ja też muszę w końcu przejrzeć moje kosmetyki kolorowe i zrobić z nimi porządek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co trzymać kosmetyków, które nie nadają sie już do użycia :-)

      Usuń
  11. U mnie pierwsze opakowanie bazy z Essence bardzo dobrze się sprawdziło, ale kolejne już niezbyt... Dziwna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już od początku była za ciemna i nie trzymala cieni na miejscu :-(

      Usuń

Bardzo dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)
Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Komentarze niestosowne, obraźliwe lub nachalnie reklamujące będą usuwane.