Dlaczego kocham Affinitone?

11 Comments

Dzisiaj chciałabym napisać parę słów o podkładzie Maybelline Affinitone. Mam z tym produktem naprawdę dłuuuugą historię. Pamiętam, że używałam go jeszcze będąc licealistką. Pisałam o nim jakieś 4 lata temu i wtedy moja opinia była bardzo pozytywna (KLIK!).

Jak już wspomniałam używałam go daaaawno, dawno temu. Potem wpadłam w szał testowania nowych podkładów i zapomniałam o nim. Dopiero rok temu przypomniała mi o nim koleżanka z pracy, która miała podobne problemy z cerą do moich a jej skóra zawsze wyglądała nieskazitelnie. Kupiłam na promocji za jakieś 15 złotych i po raz kolejny go doceniłam. Chciałabym w dzisiejszym poście napisać o kilku istotnych cechach tego produktu, o których nie wspomniałam w poprzednim poście.


Jego największa zaletą jest przede wszystkim to, że idealnie dopasowuje się do odcienia skóry. Ja posiadam odcień 03 Light Sand Beige, który używała również moja wyżej wymieniona koleżanka. I mimo, że obie mamy kompletnie inne tonacje skóry, ale obie jesteśmy dość blade, to na obu ten podkład wygląda super. Kolejną rzeczą o której muszę wspomnieć to wspaniałe krycie, które mimo wszystko nie wygląda plastikowo. Borykam się z płytka unaczynioną skórą i przez 85% czasu moje policzki są zaczerwienione. Moim głównym celem jest zakrycie tego, ale jednocześnie chcę aby moja skóra wyglądała naturalnie i nie dusiła się pod grubą warstwą tapety. Affinitone wklepany cieniutką warstwą palcami na szybko zapewnia mi komfort w codziennym makijażu i spełnia moje wymagania. Na większe wyjścia lubię nakładać go warstwami za pomocą Beauty Blendera. Udaje mi się uzyskać wtedy efekt, który na YouTube nazywane jest "Flawless Face".


Zauważyłam, że bardzo ważne w tym podkładzie jest to aby nie pudrować go zaraz po aplikacji, trzeba dać mu zaschnąć. W innym przypadku przykładając pędzel do świeżo nałożonego podkładu możemy go nieco zetrzeć i stracić to ciężko wypracowane krycie.

Affinitone po zastygnięciu zostawia na twarzy wykończenie matowo-satynowe. Nie jest to tępy mat, ani mocny błysk. Po prostu skóra wygląda bardzo zdrowo, ma wyrównany koloryt i naturalny blask. Dla osób, które nie mają problemu z trwałością podkładów na ich twarzy mogą odpuścić sobie pudrowanie. Ja osobiście zawsze utrwalam go pudrem, dzięki czemu gości na mojej mieszanej buzi cały dzień. Trwałość jest jego kolejnym niewątpliwym atutem. Nie pozostawia śladów na ubraniach, telefonach ani poduszkach, gdy przydarzy nam się drzemka w środku dnia.

Wygląda dobrze na skórze suchej jak i na mieszanej. Nie wysusza cery, jak to mają w zwyczaju podkłady, które zastygają na twarzy.


Jedyne co w sumie mogłabym mu zarzucić, że pod sam koniec opakowania jego odcień wypada na skórze nieco ciemniej. Nie wiem od czego to zależy, ale moja koleżanka potwierdziła że tez to zauważyła. Mimo wszystko, wybaczam mu to.



Jak widać na zdjęciu powyżej odcień 03 Light Sand beige jest dosyć jasny i wpadający w żółtawe tony. W serii Affinimat jest odcień o tej samej nazwie, jednak jest znacznie jaśniejszy.


Co do wydajności to ciężko mi go podsumować bo to już zależy od sposobu aplikacji i ilości, jakiej potrzebujemy. Niektóre opakowania zużywałam w miesiąc a niektóre mi wystarczały na 2,5 miesiąca. W przeciąo roku 2014 miałam go non stop w kosmetyczce.

Co ciekawe, kupiłam go mniej więcej w tym samym czasie co Studio Fix z MACa, który jak się okazało nie dorównuje Affinitone do pięt a kosztuję kilka razy więcej.
Więc jeśli macie okazję na Studio Fix z MAC  wypróbujcie najpierw Affinitone ;-)
Gorąco polecam ten podkład!

KiziaMizia

Dziękuję za odwiedziny :-)

11 komentarzy:

  1. A ja mimo dopiero słabnącego szału testowania nigdy się na niego nie zdecydowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego podkładu ale brzmi ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja posiadam wersje Matt i jestem również zadowolona a wręcz zakochana w nim po uszy<3

    OdpowiedzUsuń
  4. To moj ulubiony podklad o uwazam, ze jest bardzo wydajny :) przy codziennym uzytkowaniu starczal mi na 4 miesiace, teraz uzywam.na zmiane z innymiiod roku mam jedna tubke :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niedawno kupiłam wersję matową i póki co jestem zadowolona :)
    Zapraszam do siebie właśnie założyłam nowego bloga :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeeny ! To był mój pierwszy fluid ever ;D pamiętma jak nawte nie umiałam go nakładać xDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry, stary, skuteczny :) niezastąpiony w sytuacjach kryzysowych, gdy potrzeba lepszego krycia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz co, setki razy oglądałam ten podkład w Rossmanie i nigdy nie kupiłam ale po twojej recenzji mam ochotę natychmiast go sprawdzić, tym bardziej, że miałam w planach kupić Studio Fix MACa :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)
Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Komentarze niestosowne, obraźliwe lub nachalnie reklamujące będą usuwane.