Ulubiony zdzierak

15 Comments

Na firmę Stara Mydlarnia trafiłam całkiem przez przypadek. Kiedyś koleżanka przywiozła mi w prezencie masło do ciała w wersji zapachowej Erotic i okazało się całkiem przyjemne. Następnie odkryłam, że we Wrocławiu znajduje się stacjonarny sklep tej firmy. Jak weszłam to przepadłam. Zakupiłam kilka rzeczy z niektórych byłam bardzo zadowolona, innymi bardzo zawiedziona. Myślę, że proporcje mojego zadowolenia z produktów rozłożyły się 50:50. Dzisiaj chciałabym napisać parę słów na temat produktu, który mnie absolutnie uwiódł a mianowicie peelingu cukrowym.


Cukrowy peeling zakupiłam zimą, skusiłam się więc na wersję zapachową biała czekolada. Zakupiłam w ciemno bo nie było testera żeby poniuchać przed zakupem, ale wyobrażałam sobie jak piękny będzie to zapach. Zimą lubię się porozpieszczać takimi słodkimi nutami. Niestety w rzeczywistości zapach okazał się "taki-sobie". Na swoje nieszczęście zakupiłam z tej serii również masło do ciała, które zamiast białą czekoladą pachniało mi kocimi siuśkami. Niefart. No ale wracając do peelingu, poza zapachem uwielbiam w nim wszystko. Drobinki ścierające są średniej wielkości co najbardziej mi odpowiada, ponieważ produkt bardzo dokładnie ściera martwy naskórek, nie podrażniając przy tym skóry. Drobinki te zanurzone są w lekko oleistej bazie, która sprawia że po peelingu skóra jest idealnie gładziutka i miękka. Produkt nie zawiera w sobie parafiny co również notuję na plus. Opakowanie jest poręczne i naprawdę sporych rozmiarów bo ma aż 500 ml. Stosowałam ten peeling na całe ciało i okazał się szalenie wydajny.


Z tego co pamiętam zapłaciłam za niego około 25 złotych. Z jednej strony wydaje się to dosyć dużo porównując z tym co oferują drogerie. Z drugiej jest to naprawdę świetny produkt, który w odróżnieniu do produktów drogeryjnych nie jest oparty na parafinie.

Dla zainteresowanych wrzucam skład:



Podsumowując: jestem na tak i polecam wypróbować. Dla mnie to świetna alternatywa, gdy nie chce mi się samej robić peelingu kawowego i wolę sięgnąć po gotowca. Jak tylko będę miała możliwość to na pewno zaopatrzę się w kolejne opakowanie, ale może tym razem w innej wersji zapachowej :)

A Wy jaki peeling lubicie najbardziej?

KiziaMizia

Dziękuję za odwiedziny :-)

15 komentarzy:

  1. I nawet skład znośny :) Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że zapach nie przypomina białej czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nic z tej firmy, zaciekawiłaś mnie tym peelingiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować jak gdzieś na niego trafisz :)

      Usuń
  4. Miałam żel pod prysznic o tym zapachu i byłam z niego niesamowicie zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam ten żel i był obłędny! niestety zapach peelingu to kompletnie inna bajka :(

      Usuń
  5. Miałam kilka produktów z Mydlarni i byłam bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam nic z tej firmy, muszę kiedyś wypróbować;>.

    OdpowiedzUsuń
  7. OH <3 O ile dobrze kojarzę te produkty dostępne są z Naturach. Chcę ten peeling koniecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! widziałam go tam chyba ostatnio :)

      Usuń
  8. Uwielbiam peelingi - muszą ładnie pachnieć ;)
    A tego akurat nie miałam... kuszący

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam tego czegoś. Ale bardzo mnie kusi jego zakup.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)
Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Komentarze niestosowne, obraźliwe lub nachalnie reklamujące będą usuwane.