środa, 14 lipca 2010

2 domowe metody dbania o urodę.



Dzisiejszy post będzie dotyczyć 2 domowych sposobów dbania o urodę.


Pierwszym z nich jest olej rycynowy.
 Jego właściwości bardzo dobrze wpływają na włosy oraz brwi i rzęsy. Cały sekret tkwi w jego nakładaniu. Żeby zaaplikować go na rzęsy powinniśmy użyć starej (umytej!) szczoteczki od tuszu do rzęs. Po prostu zanurzamy ją w olejku i malujemy nim rzęsy. Najlepiej aplikować go na noc, gdyż jest on dosyć tłusty i podczas codziennych czynności mógłby nam podrażnić spojówki. Dobrym sposobem jest też wmasowywanie olejku rycynowego w skórę głowy. Stosowałam ten zabieg wczoraj i muszę stwierdzić że moje włosy są milsze w dotyku i wydają się mocniejsze. Co prawda ciężko zmyć go z włosów, ale w moim wypadku wystarczyły dwa mycia głowy. Wiadomo, że nie będzie sumiewających efektów już po jednym użyciu, liczy się cierpliwość i systematyczność. Ja stosowałam go na brwi i rzęsy przez ok. miesiąc. Zawsze miałam długie rzęsy, ale dosyć cienkie. Po miesięcznej kuracji były nieco grubsze i wydawały się ciemniejsze. Tak samo z brwiami. Pięknie się układały i były ciemniejsze więc nie było potrzeby malowania ich. Jednak jeśli chodzi o brwi to trzeba mieć na uwadze fakt że po olejku rycynowym włoski odrastają szybciej, więc trzeba mieć na uwadzę częstszą depilację.




Drugiem urodowym trikiem jest peeling z kawy. Zaparzamy kawę (nie rozpuszczalną, musi mieć fusy) i możemy ją wypić lub poczekać aż wystygnie. Ja nie piję kawy więc wybieram opcję numer dwa. Gdy jest już zimna zabieram filiżankę ze sobą pod prysznic. Na wilgotną skórę aplikuję te kawowe fusy jak normalny kosmetyczny peeling i masuję z całej siły. Ziarenka są dosyć ostre i łatwo złuszczają stary naskórek. Po pierwszym zastosowaniu widać że skóra jest o wiele milsza w dotyku i wydaje się jędrniejsza.
Nie wiem jakie są efekty regularnego stosowania gdyż stosuję to "jak mi się przypomni" jednak każdej z was mogę to polecić bo efekty są naprawdę świetne, widoczne już po pierwszym zastosowaniu.
 Fusy można również wymieszać z solą, oliwką do dzieci lub garścią cynamonu. Ja stosuję tą "surową" wersję i po każdym użyciu nakładam na skórę grubą warstwę balsamu do ciała, najlepiej takiego zawierającego kofeinę. Po takim zabiegu czuję że moja skóra jest naprawdę wypieszczona :)




To tyle na dzisiaj. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

4 komentarze:

  1. Też stosuję olejek rycynowy i muszę powiedzieć, że rzęsy są rzeczywiście mocniejsze :)
    Peeling z kawy zrobiłam jak narazie tylko raz i na dodatek bez parzenia, bo nie wiedzialam jak , ale też świetnie złuszczył naskórek. Dziś wieczorem wypróbuję z zaparzoną kawą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukam właśnie czegoś, co uratuje moje rzęsy. Wynikiem codziennego malowania jest jak zauważyłam znaczne ich osłabienie, rozjaśnienie i wypadanie. Dzięki za pomysł z olejkiem :-)
    Zapraszam do siebie: http://prettysensuality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzęsy są super po olejku rycynowym ;)
    Musze sprobowac peeling z kawy :) Zapraszam do siebie ;)
    http://idealna-kobieta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. a czy naprawdę rzęsy są takie długie jak na obrazku?

    OdpowiedzUsuń